vaila.pl - Biżuteria srebrna, srebrne kolczyki, bransoletki bizuteria srebrna z bursztynem

Jakimś trafem dzięki użytkownikowi jonik trafiłem na wykop.pl – nawet na główną 😉

http://www.wykop.pl/link/2699881/perelki-imperfekcji-budowlanych-podczas-wizyt-na-budowach-i-w-mieszkaniach/

Pod znaleziskiem wywiązała się całkiem spora dyskusja a wykres odwiedzin bloga wyskoczył pionowo w górę.
Stało się to okazją do porządków we wpisach, drobnych korekt oraz zmniejszeniu wyświetlanych wpisów na pierwszej stronie.
Niewątpliwie stanie się to także okazją do częstszej publikacji nowych imperfekcji.
Aktualnie przygotowuje ilustracje i zdjęcia więc zapraszam wszystkich do częstszego zaglądania, czytania i oczywiście zadawania pytań na maila.

Wygląda na to, że na jednym wpisie się nie skończy. Wynika to z trzech faktów:

  • zakupiłem autokratkę,
  • Zespół ErgoEden żąda ode mnie usunięcia fragmentów zaczerpniętych ze strony,
  • Zespół ErgoEden odpowiedział na mój post na forum muratora i pogratulował zakupu kratki.

A więc do dzieła.

UNBOXING

Kratka przyjechała do mnie w ciągu 1 dnia roboczego od zamówienia. Pozytywnie. Nie mniej jak się płaci 60zł + koszty przesyłki za kawałek plastiku i styropianu to faktycznie trzeba się postarać. (za 60zł mógłbym kupić fajne słuchawki).

Po wyjęciu z kartonu od przesyłki odpowiednio zabezpieczonego oczom mym ukazał się piękny kartonik (design produktu robiła firma specjalizująca się w kreacjach wizualnych marki). Dodatkowo w przesyłce znalazła się koperta z fakturą, wzorem protokołu reklamacyjnego jakimiś karteczkami. Prośba o podzielenie się dobrą nowiną to jakiś żart.

01 Kratka w pudełku_resize 02 Ulotki w pudełki_resize 03 tył pudełka_resize

Czytaj dalej…

3 lata przerwy w publikowaniu wpisów. W między czasie zacząłem pisać do pewnego czasopisma, zebrałem tony materiałów w zakresie nowych usterek budowlanych. Oczywiście cały czas mam zamiar zająć się regularnym dodawaniem nowej porcji imperfekcji budowlanych niestety czas na to nie pozwala.
Skąd więc ten nagły wpis? Otóż jakiś czas temu mój kolega przesłał mi maila z linkiem do aukcji na allegro dotyczącej kratki wentylacyjnej. Zapytał się mnie czy to będzie działać bo jemu wieje z kratek. Spieszyłem się ale tak na szybko przeglądnąłem aukcję, wszedłem na stronę producenta www.ergoeden.pl, obejrzałem 3 filmiki na YT i od razu koledze odpisałem: to nie będzie działać, nie kupuj.

Pewnie bym zapomniał o tej kratce. Mam inne sprawy na głowie i gdyby nie jeden drobny fakt: gdy wchodziłem na kilka moich ulubionych serwisów to dzięki ciasteczkom, historii i całej inwigilacji pojawiła mi się reklama kontekstowa tejże firmy. Myślę sobie, kurcze jak to jest, że komuś się chce tak mocno reklamować taki nieprzydatny produkt. Nie wytrzymałem i zamiast pójść na basen zacząłem dokładniej czytać stronę producenta/dystrybutora „niesamowitej”, „cudownej” kratki autoaktywnej. Chronionej patentem – nadmieniam. Do tego okazało się, iż producent/dystrybutor tego cudownego elementu „wywołany do tablicy” na różnych forach wypowiada się ze znawstwem na poziomie sprzedawcy w mango.tv.

Postanowiłem skomentować filmiki na YT  – niestety do dziś moje komentarze są niewidoczne.

Napisałem ogromnego posta w dyskusji na forum muratora – brak odpowiedzi

Napisałem jeszcze kilka komentarzy w różnych innych miejscach – wszędzie tam gdzie ErgoEden nachalnie promował swój produkt.

W końcu napisałem dwa komentarze na FB – na oficjalnym profilu producenta – po 3 godzinach zniknęły.

Ok, rozumiem, że komuś może to przeszkadzać, iż misterny marketingowy plan opiera się na czymś co nie ma prawa działać. Właściciel tego patentu pewnie wpakował w swój wynalazek ogromną kasę – cały layout strony w tonacji green, kanały dystrybucji, mnóstwo informacji (najczęściej bezużytecznej), filmiki itp. Nie mniej jak się coś sprzedaje (w szczególności w budownictwie) i to coś ma związek z wentylacją to trzeba być przygotowanym i dysponować wiedzą. Liczyłem na merytoryczną dyskusję, odpowiedzi na moje punkty. Zakładałem, że sprzedający zweryfikuje swoje podejście do tematu wentylacji i zaprzestanie wprowadzania potencjalnych Klientów w błąd. Okazuje się, że lepiej wsadzić głowę w piasek i dalej handlować na allegro.

Niektórzy mówią, że mam świra na punkcie wentylacji grawitacyjnej. Owszem, owszem – uważam, że dopóki będzie stosowana to należy ją wykonywać prawidłowo i odpowiednio użytkować. Prawidłowo wykonana i użytkowana wentylacja to wciąż alternatywa dla kosztownych instalacji z odzyskiem ciepła. To, że mamy w tym przypadku straty to jest fakt niezbity ale chciałbym zobaczyć kiedyś takie dokładne porównanie w różnicy kosztów pomiędzy wykonaniem i użytkowaniem wentylacji grawitacyjnej a wykonaniem i użytkowaniem wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Oczekuję tylko, żeby ktoś kto będzie to liczył uwzględnił w przypadku wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła następujące elementy: koszt projektu, odbiorów, przeglądów (wentylacji mechanicznej nie może przeglądać byle kto, tylko wg. obowiązującego prawa budowlanego powinien to robić inżynier z uprawnieniami), wymiany filtrów, prądu do silników i nagrzewnic (przez cały rok), okresowego czyszczenia instalacji i naturalnego zużycia wymiennika w rekuperatorze. Te koszty są notorycznie pomijane. To temat na odrębny wpis – być może kiedyś się pojawi.

Na temat tego co powypisywane jest na stronie ergoeden.pl to można by zrobić ze trzy wpisy. Postaram się ograniczyć do jednego, pewnie i tak będzie to jedyny wpis w tym roku ;).

Treść mojej polemiki z producentem/dystrybutorem autoaktywnej kratki oprę na moim poście umieszczonym na forum muratora oraz na podstawie informacji bezpośrednio ze strony ergoeden.pl wraz z blogiem blog.ergoeden.pl

http://forum.muratordom.pl/showthread.php?197351-problem-z-wentylacj%C4%85-grawitacyjn%C4%85-ci%C4%85g-wsteczny&p=6775516#post6775516

Na początek opis z bloga:

Wentylacja grawiracyjna - opis z bloga

Czytaj dalej…

Projekt fundamentów budynku. Przykładowa ława o szerokości 60cm

Dziś będzie krótko i zwięźle. Dom już stoi, został wybudowany przez powiedzmy „dewelopera”.  Klient kupił dom ale postanowił sprawdzić i ewentualnie poprawić izolację fundamentów. Wg. projektu w tym miejscu powinna być ława Ł1 o szerokości 60cm.

Sprawdzamy dziennik budowy, podpisany przez kierownika budowy

Dziennik budowy – najważniejszy dokument na budowie…

Wpis o odebranych ławach jest.

Czytaj dalej…

Po krótkiej przerwie, powrót do blogowania z nowym materiałem.

Tak popularne od niedawna badanie termowizyjne wg. mojej opinii nie do końca pokaże wszystkie błędy wykonawcze w domach. Mostki termiczne owszem. Okazuje się jednak, że gorszym wrogiem dla budynku są dziury, szpary i szczeliny innymi słowy nieszczelności (o tym dlaczego tak się dzieje napiszę innym razem). Nieszczelności objawiają się głównie podczas wiatru. Badanie termowizyjne powinno się przeprowadzać przy bezwietrznej pogodzie, w takich warunkach nieszczelności nie uświadczymy. Jeżeli na zewnątrz wieje wiatr to wykrycie za pomocą kamery termowizyjnej nieszczelności na oknach i przegrodach będzie uzależnione od jego siły i kierunku. Nie będzie to więc badanie miarodajne.  Wiatr przez nieszczelności w ścianach może powodować zarówno wpychanie zewnętrznego powietrza do budynku  a także wyciąganie powietrza z budynku. W tym drugim przypadku na obrazie termowizyjnym raczej nic nie zobaczymy. Wiatr wieje niejednostajnie i z różnych kierunków.

Jest jednak sposób na spowodowanie aby symulować działanie wiatru ze wszystkich stron równomiernie. Musimy w tym celu stworzyć w przedmiocie naszego badania (budynku) podciśnienie. Wystarczy 50Pa co odpowiada prędkości wiatru ok. 30km/h (zefirek). Podciśnienie stworzymy za pomocą wentylatora umieszczonego w drzwiach domu.

A więc do dzieła.

1) poddasze na 7 piętrze.

narożnik na poddaszu

Badamy wybrane miejsce za pomocą kamery termowizyjnej. Na zewnątrz jest ok. -2 stopni C, bezwietrzna pogoda.

Badanie wybranego fragmentu bez podciśnienia

A za chwilę uruchamiamy wentylator i ustawiamy podciśnienie 50Pa (dlaczego 50?, o tym innym razem). Dziś interesuje nas tylko podciśnienie. W przypadku, gdyby wszystko było ok. to w tym samym miejscu nic by się nie zmieniło. Tymczasem kolejny termogram pokazuje nam zupełnie inny obraz.

Czytaj dalej…