odbiorybudowlane.com.pl » Archive » Nowy apartament, przygotowany na odbiór

Tym razem przykład nowiutkiego apartamentu przygotowanego przez dewelopera na odbiór. Poza innymi licznymi usterkami na szczególną uwagę zasługuje wykonanie izolacji termicznej.

Mamy więc poddasze na antresoli. Od strony mieszkania znajdują się tu płyty GKF na ruszcie. Pomijając fakt, że w części zabudowy brakuje dylatacji pomiędzy płytą a posadzką a przy pomiarach łatą znalazło się trochę krzywizn to wszystko wygląda ok.

Poddasze na antresoli wykończone płytami GKF. Powinno być odpowiednio docieplone. Fragment lewy

Prawidłowe docieplenie powinno znajdować się na ścianie pionowej i pod dachem. Fragment prawy

A z drugiej strony mamy coś niesamowitego. Wykonano tu nawiew pomiędzy płytą gipsowo kartonową a wełną mineralną.
Ten kto to wykonywał, był chyba totalnie pijany, na poddaszu było ciemno albo zwyczajnie nie miał zielonego pojęcia o tym co robi. Pytanie kto to odbierał? Zastanawiam się jeszcze czy ta rura gazowa tam prawidłowo jest poprowadzona.

Tak czy inaczej, zimą z fragment nieogrzewanego poddasza, gdzie temperatura spada poniżej zera jest idealnie połączony z poddaszem użytkowym na antresoli. Jedyną warstwą rozdzielającą te poddasza jest płyta GKF…

To jest dokładnie druga strona zabudowy tego poddasza.

To nie jedyna niespodzianka na tym poddaszu.

Sypialnia, zabudowa sufitu pod halogeny

W sypialni zastaliśmy wykonaną z płyt GKF zabudowę sufitu z wypuszczonymi kablami elektrycznymi pod halogeny. Zabudowa była względnie prosta, halogeny rozmieszczone prawidłowo.

Tymczasem z drugiej strony zastaliśmy małą niespodziankę.

zabrakło wełny?

folii też zabrakło…

nawet dziurki są widoczne…

Rozwiązanie bez komentarza bo jak skomentować brak wełny, folii i dziury w suficie, który znajduje się pomiędzy ogrzewanym pomieszczeniem a wychłodzonym poddaszem nieużytkowym…

Tak myślę, że po odbiorze apartamentu, deweloper jeszcze przyniósłby Klientowi balot wełny mineralnej do samodzielnego montażu…

jeszcze rzut oka na resztę poddasza

Trochę nie wyraźnie się tekst umieścił. Rura spiro widoczna w głębi (pomiając fakt co ona wogóle tam robi) jest nieocieplona więc wykraplanie się pary wodnej murowane.

Wełny mamy dużo, więc na pewno trochę czasu minie zanim jej objętość się skurczy w wyniku migracji pary wodnej przez prawdopodobnie nieszczelną paroizolację. Ekipa wykonująca poddasze na 100% nie ma bladego pojęcia o warstwach zatrzymujących i przepuszczających parę wodną, szczelności, mostkach termicznych itp.

Myślę, że ciekawy obraz dałoby zbadanie tego poddasza zimą za pomocą kamery termowizyjnej. Może jeszcze kilka kwiatków by się znalazło…

 

Sorry, the comment form is closed at this time.